5.3 Kama, złocista jaszczurka

[Salamandra. Powieść fantastyczna (1924)]

Akcję powieści Grabiński rozrysowuje w dwóch planach. Kondygnacja pierwsza to świat ludzi, płaszczyzna druga to rzeczywistość astralna. Bohater, Jerzy Drzewiecki, zostaje wciągnięty w obręb tej drugiej przy pomocy zaklęć magicznych i sił demonicznych.

Te dwa plany stale na siebie zachodzą, splatają się i krzyżują w tajemniczy sposób nurty spraw zdawałoby się na pozór całkowicie sobie obcych, przynależnych do innych zupełnie światów; życie wydaje się niekiedy snem, sen jawa, zacierają się granice i przedziały, w końcu jak osad pozostaje uczucie zdumienia, a jednocześnie pamięć jakiegoś straszliwego koszmaru. Realne, bolesne rezultaty i wyniki nieprawdopodobnej przygody stanowią nieodparty dowód, że przeżycie nie było tylko marzeniem, fatamorgana rozigranych nerwów (AH 201).

Motyw, na którym osnuta została treść Salamndry to miłość demona do człowieka. Historia od dawien dawna znana demonologii. Na podstawie domysłów istnienia erotycznych związków zbudowano teorię inkubatu (stosunek kobiety z demonem)  i sukubatu (stosunek mężczyzny z diablicą). Przyjmuje ją zarówno demonologia klasyczna wielkich ojców Kościoła, inkwizytorów, magów i uczonych badaczy okultyzmu, jak też demonologia ludowa (AH 201). Mamy tu do czynienia z odświeżonym motywem apokryficznego inkuba Asmodeusza, z księgi Tobiasza. W kabale żydowskiej znajdujemy pierwszą żonę adamową, „diabolicznie piękną córkę szatana”, sukuba Lilith. (AH 202).

Autor Księgi ognia rozwija oryginalnie i twórczo nie nowy już temat. Zakochana w Jerzym Kama jest „demonem ognia, salamandrą, złocistoczarną jaszczurką” (AH 203). Grabiński zadbał o to, by już sam wygląd zewnętrzny mógł to zdradzić. Przybiera ją w barwy czarne, złote, ogniste. Drobna budowa ciała, miedziane włosy, przyrodzona ruchliwość zmuszają kochanka do porównania jej z małą, złocistą jaszczurką wygrzewającą się na słońcu (G2 37). Dziewczyna obrusza się na komplement, ponieważ rzeczywiście nosi piętno małej jaszczurki, skrywa je pod czarną szarfą, na biodrach, między lewą pachwiną a żebrem. Ostrożność, którą podejmuje, stanowi o utrzymaniu trwałości maskarady. Przebraniem jest piękno i przepych urody cielesnej, to wszystko jest wytworem iluzji i czaru. „Duch jest bowiem istotą bezcielesną.” Lecz demoniczna Kama korzysta z materii żyjącej, ciała pewnego łotrzyka. Gdy ten pogrążony jest w stanie letargicznym, a dusza jego znajduje się poza ciałem – według objaśnień maga Wierusza – inna „monada duchowa” może inkarnować się w akurat opuszczonym korpusie. Zdarza się też, jak w naszym przypadku, że duch nie posługuje się ciałem śpiącego, ale jego astralem. To daje mu możliwość stworzenia dowolnej postaci z fluidycznej protoplazmy „nadając jej łudzące pozory ciała fizycznego” (AH 203).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

fourteen + nine =